Aktualnie w ofercie:
175 hoteli 1964 ofert
Pobyt Wellness w SPA Hotelu Splendor RABAT 43%!
Konkurs - wygraj Weekend SPA w Hotelu Stok !
wySPAzdrowia na Facebook !
1
2
3

Węgry - podziemne morze

Historia węgierskich SPA dzieli się na dwa okresy. Pierwsze łaźnie zakładali przed wiekami Rzymianie i Turcy. Nowe źródła termalne odkryto kilkadziesiąt lat temu przy okazji intensywnych poszukiwań gazu i ropy. Efekt jest taki, że małe Węgry mają ponad 1300 źródeł termalnych i blisko 300 kąpielisk.
 

Choć Węgry nie mają dostępu do morza, kultura kąpieli ma tu wielowiekową tradycję. To zasługa nie tyle popularnego jeziora Balaton, ale przede wszystkim gorących źródeł, wokół których powstają kąpieliska. Tradycję zapoczątkowali ponad dwa tysiące lat temu rzymscy legioniści. Ślady ich aktywności widoczne są do dzisiaj, choćby w miejscowości Balf, na granicy z Austrią, gdzie wody siarkowe leczące choroby narządów ruchu i skóry wykorzystywane są od tysiącleci.
 

Łaźnie powstawały także za panowania Turków Osmańskich, wyznawców islamu, i to nie tylko ze względów rytualnych. Mądrzy paszowie wiedzieli, że bogata w minerały woda pomaga na różne schorzenia i relaksuje. W samym Budapeszcie funkcjonują do dzisiaj cztery historyczne łaźnie tureckie, liczące sobie prawie pięćset lat.
 

Budapeszt – stolica SPA

W tej ponad dwumilionowej metropolii znajduje się blisko 130 czynnych źródeł mineralnych i termalnych. Kąpieliska – jak Szechenyi mieszczące się w Peszcie, nieopodal ZOO, czy najstarsze w Budzie – Gellert, są ulubionym miejscem relaksu mieszkańców przez cały rok. Wpada się tu po pracy, by odpocząć, spędza weekendy z dziećmi albo rozgrywa z przyjaciółmi partyjkę szachów, stojąc po pas w ciepłej wodzie.
 

Ostatnio nowoczesną oprawę zyskały XVI-wieczne łaźnie tureckie położone po przeciwnych stronach wzgórza zamkowego. Veli bej znajduje się w odnowionej części szpitala balneologicznego. Prócz historycznego basenu, ukrytego pod charakterystyczną kopułą, oferuje szereg nowszych basenów z wodą leczniczą, zabiegi balneologiczne i relaksacyjne.
 

Racz furdo u stóp Wzgórza Gelerta stanowi centralną część nowoczesnego hotelu – Racz Hotel&Thermal SPA, z którego tarasu rozpościera się fantastyczny widok na Wzgórze Zamkowe i Peszt. To pięciogwiazdkowy, butikowy hotel połączony z kompleksem basenów termalnych, odnowionych lub rozbudowanych w stylu tureckim i z czasów panowania Habsburgów. Na ośmiu tysiącach metrów kwadratowych znajduje się 13 basenów, 21 gabinetów zabiegowych, sauny, fitness i strefa VIP. Hotel miał być otwarty w ubiegłym sezonie, ale na skutek nieporozumień z lokalnymi władzami jego uruchomienie przewiduje się dopiero na jesień tego roku.
 

Znajdziemy tu też oczywiście działające hotele. Wiele z nich oprócz łóżka i śniadania oferuje atrakcje wodne i zabiegi. Przykładem jest Danubius Health SPA Resort na wyspie Małgorzaty – enklawie spokoju i zieleni, obmywanej przez nurty Dunaju, w samym centrum miasta. Wyspa jest gigantycznym parkiem, świetnie przystosowanym do uprawiania wszelkiego rodzaju sportów. Zakochali się w niej miłośnicy joggingu, bo od roku mogą biegać po kilkukilometrowej tartanowej ścieżce poprowadzonej wzdłuż wybrzeża. Danubius należy do sieci hoteli SPA działającej także w Czechach, Rumunii i na Słowacji i oferuje zabiegi na twarz i ciało oraz usługi dentystyczne, chirurgii plastycznej, czy terapie balneologiczne. Ceny – jak na Europę – bardzo atrakcyjne.
 

Węgierskie Pamukkale

Nieopodal ulubionego przez Polaków Egeru znajduje się miejscowość Egerszalok. Nad doliną góruje tu tarasowo rozłożony Saliris Resort SPA&Conference. Tuż obok wypływa gorące źródło, którego wody kształtują oślepiająco białe, wapienne tarasy. Woda ma ponad 60˚C i zawiera sole sodu, wapnia, magnezu, związki siarki i dwutlenek węgla. Uznawana jest za jedno z lepszych źródeł leczniczych w regionie. Stąd wzięła się wieloletnia tradycja „dzikiego”, leśnego kąpieliska, w którym w niewymuszonej atmosferze, popijając znakomite egerskie wina, mile spędzano czas.
 

Dzisiaj nastrój ten odnajdziemy w niewielkich basenach na początku doliny, gdzie całodzienny wstęp kosztuje zaledwie 1000 forintów (ok. 15 zł). Chcąc skorzystać z nowoczesnego kąpieliska w położonym wyżej hotelu Saliris zapłacimy znacznie więcej. Warto się jednak skusić, bo zarówno „schodzący” ze wzgórza hotel (podjazd i recepcja znajdują się na VII piętrze, a restauracja i baseny – na parterze), jak i zespół basenów termalnych robią duże wrażenie. Białe, wapienne skały przyrastające w tempie metr na rok są unikalnym zjawiskiem w skali Europy.
 

Prawda w winie

Eger, choć położony na północy kraju, ma w sobie coś z południowego, śródziemnomorskiego miasta. Monumentalna twierdza, najdalej wysunięty na północ Europy minaret – pozostałość po meczecie, wielowiekowa siedziba katolickich biskupów (piękna bazylika!), a przede wszystkim – nieśpieszna atmosfera ulic, placów i restauracyjnych ogródków, powoduje, że czujemy się tu, jak w wielokulturowym, otwartym na ludzi mieście. Atmosferę tę podkreśla wszechobecne wino – wszak okolica słynie nie tylko z Byczej Krwi (Egri Bikaver), ale także innych, doskonałych białych i czerwonych win. Można ich spróbować choćby w Imola Udvarhaz – popularnej restauracji znajdującej się tuż koło wejścia do twierdzy.
 

Cały region obfituje w winne atrakcje. W Egri Korona Borhaz nie tylko zapoznamy się z technologią produkcji miejscowego trunku (imponujące stalowe silosy o objętości ponad tysiąca litrów), zjemy doskonały obiad, ale także skorzystamy z urozmaiconego programu (kąpiele termalne, zabiegi, wizyty w stadninie słynnych „tańczących” koni – lipcanów i pobliskim Egerze). Takich produkujących własne wino i prowadzących pensjonaty gospodarstw jest tu bez liku. Ich właściciele wiedzą, że „In Vino Veritas”...
 

Smok Batorych

Niedaleko Debreczyna i popularnego w Polsce Hajduszoboszlo leży miejscowość Nyirbator, gdzie ostatnio wskrzesza się pamięć o panującym tu przez wieki rodzie książąt Siedmiogodu – Batorych. Choć z potężnego niegdyś zamku został dziś mały fragment, urządzono w nim panoptikum przywołujące postaci dawnych władców. Najsłynniejszym członkiem rodu był V Stefan Batory – książę Siedmiogrodu i król Polski, który zwycięsko zmierzył się z carem Iwanem Groźnym. Historię herbu Batorych (trzy zęby wyrwane przez pewnego śmiałka z paszczy smoka) opowiada cykl rzeźb przedstawiających legendy i fakty z życia rodziny, umieszczonych wzdłuż drogi łączącej gotycki kościół protestancki (wraz z najstarszą na Węgrzech drewnianą dzwonnicą w stylu siedmiogrodzkim) i kościół franciszkanów (fenomenalne ołtarze ze szkoły Wita Stwosza).
 

Na przedmieściu znajduje się kąpielisko lecznicze Sarkany (Smok) z 12 basenami, saunami, zabiegami rehabilitacyjnymi i relaksacyjnymi. Pobliski kemping oferuje noclegi pozwalające cieszyć się bliskością natury.
 

Płacząca Madonna

Powodem promocji oryginalnego programu turystycznego „Wiara i zdrowie” jest też nieodległa miejscowość Mariapocos – węgierska Częstochowa, słynąca z kultu maryjnego. W grekokatolickiej bazylice znajduje się cudowna ikona Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W 1696 roku, dwa razy – 4 listopada i 8 grudnia, z oczu Maryi popłynęły łzy. Żona cesarza Leopolda poprosiła, by obraz przewieźć do Wiednia i umieścić w katedrze św. Stefana. W kościele w Mariapocos zawisła kopia. Jakież było zdumienie wiernych, gdy w 1715 roku Madonna znów zapłakała! Po raz ostatni zdarzyło się to w roku 1905. Ten ostatni przypadek jest dobrze udokumentowany, dzięki czemu Kościół mógł potwierdzić cud. Podczas mszy w języku węgierskim odprawianej tu w 1991 roku przez Jana Pawła II modliło się z nim ponad trzysta tysięcy wiernych nie tylko z Węgier, ale także z Rumunii i Słowacji, co miało szczególne znaczenie dla tej historycznej krainy, podzielonej w ubiegłym stuleciu między różne państwa.
 

Wszystkich chcących zobaczyć cudowny obraz chętnie ugości Dom Pielgrzyma, prowadzony przez miejscowych zakonników.
 

Ekologiczne SPA

W całym regionie wykorzystuje się modę na ekologię. Nieopodal Debreczyna, stolicy regionu, powstał Erdospuszta Club Hotel, nawiązujący do tradycji puszty – bezkresnej krainy, stanowiącej przez wieki schronienie dla węgierskich partyzantów – bitnych przeciwników Turków, a później Habsburgów. Można tu pojeździć konno, skosztować potraw z biologicznych upraw i zrelaksować się w ekologicznym SPA (świetne masaże na bazie ziół i miodu).
 

W samym Debreczynie turystów przyciąga Aquaticum – kompleks krytych basenów leczniczych i rekreacyjnych, z czterogwiazdkowym hotelem, ponad osiemdziesięcioma zabiegami SPA i mnóstwem atrakcji dla dzieci.
 

Zdrowie w wodzie

Natura obdarzyła Węgrów na tyle bogato, że realizowanie idea SPA (Sanus Per Aquam) jest tu wyjątkowo łatwe. Praktycznie każda miejscowość posiada czynne cały rok baseny termalne, a znane kurorty przeszły w ostatnich latach znaczne metamorfozy i dorównują standardem najsłynniejszym uzdrowiskom świata. To samo dotyczy jakości zabiegów, dostępności specjalistycznego sprzętu, a także oferty kosmetycznej – masaży i zabiegów na twarz, które jeszcze kilka lat temu były rarytasem. Magnesem są ceny, znacznie korzystniejsze niż w Zachodniej Europie, węgierka gościnność, no i wino, dzięki któremu łatwiej zapomnieć o codziennych troskach i choć na kilka dni dać się porwać życiu w stylu wellness.

 

Przydatne kontakty

www.wegry.info.pl
kąpielisko termalne w jaskini: www.barlangfurdo.hu
węgierskie Pamukkale: www.egerszalokfurdo.hu
cudowna ikona Matki Boskiej:
www.mariapocskegyhely.hu
ekohotel: www.erdopusztaclubhotel.hu
aquapark w Debreczynie: www.aquaticum.hu
rezydencja Batorych: www.bathorivarkastely.hu
turecka łaźnia w Budzie: www.raczhotel.com
winoteka: www.coronaborhaz.hu
kąpielisko Smok: www.sarkanyfurdo.hu
hotele Danubius: www.danubiushotels.com
 




Tekst: Wieńczysław Zaczek - Magazyn SPA Eden